Autor: Redakcja

Książka niczego nie zmienia – wywiad z Martínem Caparrósem

„Jak możemy żyć wiedząc, że dzieją się takie rzeczy?” – to mantra liczącej osiemset stron książki Martína Caparrósa. Argentyński pisarz w swoim monumentalnym projekcie spróbował przybliżyć pojęcie należące do codzienności („jestem głodna/y” – ale czy na pewno to lekkie ssanie w żołądku to właśnie to?), a jednocześnie abstrakcyjne i odległe, pojawiające się głównie w serwisach informacyjnych („tak, tak, dzieci w Afryce głodują”). Stara się zrozumieć, dlaczego na świecie cierpi głód ponad osiemset milionów ludzi, i szuka rozwiązań dla tego, wydawałoby się, nierozwiązywalnego problemu.

Martín Caparrós, Głód, Wydawnictwo Literackie, 2016

Głód to lektura niełatwa – nie tylko ze względu na temat – niewygodny, niedający spokojnie zasnąć, ale również ze względu na wielowarstwowość, mieszanie form i głosów. To miraż klasycznego reportażu i eseju, okraszony elementami beletrystyki. Przez polskich krytyków okrzyknięty jedną z najważniejszych książek non-fiction 2016 roku, a w 2017 roku nominowany do Nagrody im. Ryszarda Kapuścińskiego za reportaż literacki. Co ciekawe – wciąż nie może doczekać się tłumaczenia na język angielski.

Głód pozostawia czytelnika z masą pytań i wątpliwości, o których postanowiłyśmy porozmawiać z autorem. W Warszawie, w drodze na lotnisko, słyszymy od kierowcy: „Ja, proszę pani, jak nie zjem porządnego kawałka mięsa, to chory jestem”. Kilkanaście godzin później, w Madrycie, z podobnym podejściem spotykamy się u naszego rozmówcy. Czy da się w takim razie jakoś głodowi zaradzić, czy pozostaje nam tylko bezsilność? Czy walka z systemem ma jakiś sens, jeśli sami reporterzy nie żyją w zgodzie z głoszonymi przez siebie ideami? 

Czytaj więcej

Czy każdy może zmienić media?

Zastanawiacie się czasem, czy media wciąż spełniają swoją rolę, czy raczej stały się zbiorem śmiesznych obrazków i krzykliwych nagłówków?

W jakiej pozycji znajdujemy się dziś jako czytelnicy? I dlaczego coraz więcej czasopism staje się powierzchniami reklamowymi, zbiorem sponsorowanych artykułów?

O naszym pomyśle na popłynięcie „pod prąd” i stworzenie własnej przestrzeni na trochę innych zasadach, opowiedziałyśmy w październiku na TEDxKrakow.

Jesteśmy przekonane, że każde kliknięcie w dany link i każda wydana złotówka w kiosku jest głosem za tym, jakich mediów chcemy.

A jeśli chcemy lepszych, bardziej wnikliwych, apolitycznych mediów – może nadszedł czas na zmianę?

Jacy jesteśmy – wywiad z Lidią Ostałowską

Adrian Stachowski: Tak naprawdę mam do pani tylko jedno pytanie, reszta padnie przy okazji. Dlaczego pani nie publikuje już reportaży?

Lidia Ostałowska: Nie była to świadoma decyzja, ale czasami robimy coś lub unikamy czegoś, a dopiero później okazuje się, że ma to swoje motywy. Nie piszę chyba dlatego, że reportaż prasowy bardzo się zmienił. Wszystko musi być bardziej efektowne, z tezą, skrojone pod oczekiwania czytelnika. Reportaż stracił autonomię. Kiedyś autor miał duży zakres wolności – w doborze tematów, formy… Reporter przynosił swój urobek, redaktor poprawiał, zadawał pytania – tak wyglądała ta praca.

Czytaj więcej

Dane do infografik w „DOMU”

Nie chciałyśmy Was zanudzać długim spisem źródeł do infografik w naszym nowym numerze, więc postanowiłyśmy spróbować czegoś innego – opublikować je na naszej stronie.

Dzięki temu możecie kliknąć we wszystkie linki i poszukać więcej informacji na tematy, które zainteresowały Was najbardziej. A może sami dołożylibyście jakieś inne dane do naszego zestawu?

Czytaj więcej

Premiera „Non/fiction”

Trudno uwierzyć, że „Non/fiction” miało swoją premierę już dwa miesiące temu! Niedługo premiera drugiego numeru i powoli zaczynamy pracę nad trzecim.

Fundusze na druk pierwszych dwóch numerów zebrałyśmy za pomocą naszej akcji crowdfundingowej – jeszcze raz dziękujemy, bo nie zrobiłybyśmy tego bez Was! Po kilku dniach intensywnych wysyłek po raz pierwszy pokazałyśmy wydrukowane „Non/fiction” światu na targach Niech żyje papier! 4! w Muzeum Etnograficznym w Warszawie.

Czytaj więcej